Logo
17.02.2005 Wersja do druku

Chwalić Pana, krótkie

Spodziewałem się, Bóg wie czego, a tu takie rozczarowanie. Trzeba nie lada odwagi, by robić "Dybuka" rok po Warlikowskim. Młodziak Passini odwagę miał, gorzej z wizją inscenizacyjną i warsztatem. Spektakl pęka na pół: młodzi aktorzy grają "po gardzienicku" - zwartą grupą, dziarskim ruchem i symbolicznym gestem, starzy zaś po staremu - powoli i z namaszczeniem. Scenariusz przeintelektualizowany, za dużo kabały i mistyki, za mało fabularnej klarowności. Scena zagracona. Chwalić Pana, że krótkie.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chwalić Pana, krótkie

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój nr 8

Autor:

ŁD

Data:

17.02.2005

Realizacje repertuarowe