21.03.2017 Wersja do druku

Chodzi mi o to, aby język giętki/ Napisał pięknie, jak zaśpiewała Fiorilla

"Turek we Włoszech", opera buffo w dwóch aktach, choć trwa ponad trzy godziny, nie powinna wywoływać znużenia czy patrzenia w napięciu na zegarek - o operze Gioachino Rossiniego w reż. Christophera Aldena w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej w Warszawie pisze Paulina Janas z Nowej Siły Krytycznej.

Ciekawą charakterystykę postaci i wyrafinowaną linię melodyczną gwarantują Gioacchino Rossini (muzyka) i Felice Romani (libretto). Resztę pracy dołożyli współcześni realizatorzy, międzynarodowy team, pod wodzą amerykańskiego reżysera Christophera Aldena. Spektakl miał premierę trzy lata temu na festiwalu w Aix-en-Provence, następnie grany był w Teatro Regio w Torino i w operze w Dijon. Przedstawienie w warszawskim Teatrze Wielkim - Operze Narodowej to koprodukcja z tym scenami. Zanim widzowie i orkiestra zajmą swoje miejsca, wokół stołu ustawionego na proscenium krąży mężczyzna, przekładając papiery. Nie wiemy, czy to ktoś z obsługi czy aktor. Po kilku scenach dowiemy się, że to poeta Prosdocimo, który na żywo pisze operę buffa, którą właśnie oglądamy. Neapolitańska plaża i wnętrza sprzed dwóch stuleci zostały przeniesione do współczesności, odnosząc się do głośnych dziś tematów (feminizm, imigranci przypływający do brzegów

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chodzi mi o to, aby język giętki/ Napisał pięknie, jak zaśpiewała Fiorilla

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Paulina Janas

Data:

21.03.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe