26.03.2014 Wersja do druku

Chodzę sama do kina!

- Cieszy mnie, że ludzie tak chętnie przychodzą do warszawskich teatrów. Ostatnio odnoszę wrażenie, że bywanie w teatrze stało się "supertrendy". Zawsze gramy przy pełnej sali, to jest bardzo motywujące. Niedawno po spektaklu złożyła nam gratulacje grupa mężczyzn, którzy sztuką "Ślub doskonały" rozpoczęli... wieczór kawalerski! - mówi MARTA ŻMUDA TRZEBIATOWSKA, aktorka Teatru Kwadrat w Warszawie.

Gdy Marta Żmuda Trzebiatowska zaczynała karierę (a JOY debiutował w Polsce), świat funkcjonował bez lajków, tagów i selfie. Minęło 8 lat. Spotykamy się ponownie. Zmieniliśmy się. A jak zmieniła się jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek w kraju? Jeszcze niedawno aktorka musiała dać się sfotografować, żeby być w centrum uwagi. Dzisiaj wystarczy wrzucić selfie na fanpage i zbierać łajki. Korzystasz z tego? - W ogóle nie wiem, jak to działa, bo jeszcze do niedawna nie miałam profilu na Facebooku. Od kilku miesięcy mam oficjalny fanpage, który prowadzi mój brat. Czasem zamieszczam na nim zdjęcia...ciasteczek, ciasteczek, które piekę dla kolegów z teatru. Dzięki temu mogę pokazać światu, że mam też inne talenty! (śmieje się) Sama siebie rzadko fotografuję. Czułabym się nieswojo, pokazując wszystkim nową fryzurę czy stylizację. W pracy godzinami patrzę na siebie w lustrze podczas charakteryzacji. Po spektaklu dostaję oklaski. Czy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chodzę sama do kina!

Źródło:

Materiał nadesłany

JOY nr 4/04.2014

Data:

26.03.2014

Realizacje repertuarowe