EN
10.01.2017 Wersja do druku

Chochlikowe podsumowanie 2016 roku - blaski i cienie pisania o teatrze

Kilka dni temu moja serdeczna koleżanka komentując jeden z tekstów na Facebooku napisała: Ty to masz ciekawe życie. Uśmiałem się wtedy, bo choć w zasadzie miała rację, mało kto zdaje sobie sprawę, jakie jest drugie dno tych wszystkich teatralnych przeżyć. Dlatego podsumowanie 2016 r. zacznę z przymrużeniem oka - będzie właśnie o tym, czego nie widać - pisze Włodzimierz Neubart na blogu Chochlik Kulturalny.

Ponieważ nie jest moim celem nikogo demaskować ani wywoływać zbiorowego hejtu, pominę czasem nazwiska (będą jednak momenty, gdy po prostu nie dam rady...): To był niesłychany teatralny rok. Jak napisałaby Bridget Jones: 342 spektakle - dlaczego nie 365? jednostki alkoholu wypite podczas jednego spektaklu: 3 (serio), ale to tylko raz się zdarzyło liczba osób, które się na mnie obraziły: ponad 500 (dlaczego nie chcą mnie lubić?) spektakle, na których płakałem: nie podam (bo aż wstyd) No to teraz szczegółowo: 342 spektakle Tak, miałem taki plan, żeby zobaczyć ich dokładnie tyle, ile było dni w roku. To byłoby nawet realne, bo choć nie każdy dzień przynosi możliwość wybrania się do teatru, to wiele razy widziałem po dwa spektakle w ciągu doby (idąc także np. na spektakl dla dzieci, który grany jest w godzinach porannych; albo też podczas festiwali teatralnych, gdy prosto z jednego spektaklu jedzie się na inną scenę, by godzinę późn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chochlikowe podsumowanie 2016 roku - blaski i cienie pisania o teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

chochlikkulturalny.blogspot.com

Autor:

Włodzimierz Neubart

Data:

10.01.2017

Wątki tematyczne