27.03.2020 Wersja do druku

Chapeau bas!

"Noc żywych zabawek" wg scenar. i w reż. Michała Walczaka w Teatrze Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach. Pisze Alina Bielawska.

Taki okrzyk wzniosłam po obejrzeniu przedstawienia "Noc żywych zabawek" autorstwa i w reżyserii Michała Walczaka w kieleckim Teatrze Lalki i Aktora "Kubuś". A rzecz dotyczy niezwykle aktualnego i niebezpiecznego uzależnienia dzieci i młodzieży od multimediów. Rodzina Bałamuckich prowadzi firmę produkującą zabawki, które mogą stanowić wzór artystycznego i estetycznego smaku najwyższej jakości. W dodatku w Kielcach, które w spektaklu określa się polską stolicą zabawkarstwa. I nie ma w tym żadnej przesady, zważywszy na Teatr Lalki i Aktora "Kubuś" i Muzeum Zabawek i Zabawy - jedyne w swoim rodzaju w kieleckim grodzie i w Polsce. Nie docenia tych faktów Miłosz - syn Ireny i Konrada Bałamuckich, który nie akceptuje tradycji i artystycznych osiągnięć rodzinnej firmy. Marzy o laptopie na gwiazdkę, a nie o kolejnej zabawce. Nie interesuje go historia ani kolekcjonowanie dawnych lalek w muzeum, a także sklep firmowy rodziców. Jest zafascynowany laptopem i g

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Alina Bielawska

Data:

27.03.2020

Realizacje repertuarowe