02.02.2019 Wersja do druku

Chaos, bezsens, nuda

"Burza" Williama Shakespeare'a w reż. Pawła Miśkiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.

Najnowsza inscenizacja "Burzy" Williama Szekspira, dokonana przez Pawła Miśkiewicza w Teatrze Narodowym, jest przykładem szalejącej dziś na scenach niepohamowanej pychy reżyserów przepisujących dzieła klasyków po swojemu i na swoją "chwałę". A raczej na swoją zgubę, bo spektakle te są zazwyczaj bełkotliwe i nie do oglądania. Takie jest też przedstawienie Pawła Miśkiewicza, mimo że w obsadzie duże i znane nazwiska: Jerzy Radziwiłowicz jako Prospero, Mariusz Benoit gra Kalibana i jednocześnie Ariela (dlaczego?), Jan Frycz w roli Antonia, zawistnego brata Prospera, zaś Trinkulo Mariusza Bonaszewskiego przypomina paskudnie wykrzywionego, wijącego się w nienawiści szatana (?). Nie wspomnę już o niedwuznacznej, sugerującej klimat kazirodczy relacji ojca i córki, czyli Prospera i Mirandy (Maja Kleszcz), m.in. w scenie wspólnego tarzania się po podłodze. A co mają znaczyć "kabaretowe" tańce marynarzy z obscenicznymi gestami? "Burza" często określa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Chaos, bezsens, nuda

Źródło:

Materiał własny

Nasz Dziennik nr 28

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data:

02.02.2019

Realizacje repertuarowe