23.01.2009 Wersja do druku

Cesarstwo błaznów

"Romulus Wielki" w reż. Krzysztofa Zanussiego w Teatrze Polonia w Warszawie. Pisze Agnieszka Michalak w Dzienniku - dodatku Kultura.

Krzysztof Zanussi, Janusz Gajos, Ewa Wiśniewska - tym razem nazwiska bynajmniej nie oznaczają sukcesu. "Romulus Wielki" w warszawskiej Polonii to spektakl chybiony i tandetny, a o dobrym aktorstwie nie ma mowy. "Barwy ochronne", "Struktura kryształu", "Zaliczenie"... Mogłabym tak jeszcze przez kilka wersów wymieniać powody, dla których cenię Krzysztofa Zanussiego. Długo nie ulegał modzie na komercyjne szmiry i szedł własną, mniej modną, drogą. Do czasu. W ubiegłym roku był film "Serce na dłoni" i rozczarowanie, a teraz spektakl w Polonii, po którym można by sądzić, że pod Zanussiego podszywa się... Szymon Majewski. Friedrich Durrenmatt to mistrz dystansu i ironii wymieniany jednym tchem z Bertoltem Brechtem. Pisany w latach 40. ubiegłego stulecia "Romulus Wielki" to "historyczna komedia antyhistoryczna", której głównym bohaterem jest ostatni cesarz Rzymu Zachodniego. I ostatni dzień jego panowania. Mimo że w zamyśle szwajcarskiego dramaturga tekst miał

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Cesarstwo błaznów

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik nr 19 - Kultura

Autor:

Agnieszka Michalak

Data:

23.01.2009

Realizacje repertuarowe