30.05.2019 Wersja do druku

Casus Perzanowskiej

W ten sposób na naszych oczach kształtuje się teatr pozbawiony całkowicie pamięci, poczucia ciągłości, własnej tradycji i prawdziwej historii - pisze Rafał Węgrzyniak w felietonie dla portalu Teatrologia.info.

W Teatrze Narodowym w Warszawie niedawno powstało przedstawienie na podstawie opowiadania Kazimierza Brandysa "Jak być kochaną" (na zdjęciu). Prototypem aktorki, która zdobyła popularność jako Felicja w słuchowisku radiowym "Obiady państwa Konopków", a zaraz po wojnie została ukarana przez środowiskowy sąd za kolaborację, chociaż występowała w koncesjonowanych przez Niemców teatrach, żeby chronić znanego ze sceny Wiktora podejrzewanego o zastrzelenie zdrajcy, była Stanisława Perzanowska. Reżyserowała ona bowiem zarówno pod okupacją sowiecką, jak i niemiecką, a potem przez kilkadziesiąt lat użyczała swego głosu Helenie z "Matysiaków". Z kolei ukrywany przez odtwórczynię Felicji w czasie wojny aktor Wiktor ma elementy biografii Dobiesława Damięckiego ściganego przez Niemców, bo uznawanego za sprawcę zamachu na Igo Syma. Napomknąłem o tym w szkicu "Proza sceniczna Kazimierza Brandysa" poświęconym jego dramatom i związkom z teatrem, a opubli

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Casus Perzanowskiej

Źródło:

Materiał własny

teatrologia.info

Autor:

Rafał Węgrzyniak

Data:

30.05.2019