EN
23.07.2007 Wersja do druku

Casanova, daj spokój cnocie!

"Casanova" w reż. Jacka Bunscha na Scenie Letniej Teatru Miejskiego w Gdyni. Pisze Grażyna Antoniewicz w Dzienniku Bałtyckim.

Łagodny szum morza, gwiazdy na niebie. Już samo to wprawia w dobry nastrój, a co dopiero, gdy aktorzy grają znakomicie, muzyka jest rewelacyjna, a scenografia zachwycająca. Dlaczego więc wyszłam z premiery sztuki "Casanova" zawiedziona? Wszak odtwórca głównej roli Piotr Michalski - idealnie pasuje do postaci uwodziciela wszech czasów... Giacomo Girolamy Casanova - wenecjanin, wcielony diabeł - człowiek o wielu twarzach fascynuje od lat. Urzekł nawet Federico Felliniego, a ostatnio Jacka Bunscha, który na podstawie "Pamiętników" Casanovy postanowił zmierzyć się z legendą i stworzyć barwne widowisko na Scenie Letniej w Orłowie. Przedstawienie zaczyna się pogrzebem uwodziciela. Zjawiają się postacie w karnawałowych maskach i pelerynach, przychodzą zabrać ciało. Kroczą z wdziękiem, cyzelując każdy gest i krok, stopy stawiają równiutko i lekko jak w komedii dell'arte. Ruch to ogromny walor tego spektaklu. Przygotował go znany tancerz i choreograf Jac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Casanova, daj spokój cnocie!

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Bałtycki nr 170

Autor:

Grażyna Antoniewicz

Data:

23.07.2007

Realizacje repertuarowe