EN
19.10.2018 Wersja do druku

Bytom. Po raz pierwszy w Polsce "Don Desiderio"

Najnowsza realizacja Opery Śląskiej doskonale wpisuje się we współczesny nurt przywracania życia zapomnianym dziełom. W sobotę, po 178 latach od premiery w mediolańskiej La Scali, będziemy mogli zobaczyć polską sceniczną prapremierę "Don Desideria" Józefa Michała Ksawerego Poniatowskiego.

Skojarzenia z nazwiskiem króla Stanisława Augusta są jak najbardziej uzasadnione: dziadek Józefa, podkomorzy nadworny koronny, byl bratem króla. Jego syn, Stanisław, nie bardzo wierząc w powodzenie Konstytucji 3 maja, wyemigrował do Włoch, gdzie urodził się przyszły autor "Don Desideria". Tam właśnie dorastał (i prawdopodobnie nie znał nawet języka polskiego), uczył się bel canta u wielkich mistrzów, m.in. u samego Gaetana Dionizettiego, był cenionym tenorem, a równolegle także komponował. Pięć lat po jego śmieci "Don Desiderio" został wystawiony we Lwowie (w polskiej wersji językowej), ale XX w. nie był łaskawy dla jego twórczości. Dopiero dziś wraca ona na salony. Wielką orędowniczką muzyki Poniatowskiego jest znakomita sopranistka Joanna Woś, która 10 lat temu razem z badaczem historii muzyki prof. Ryszardem Goliankiem dotarła do zaginionych partytur mistrza. Woś wzięła też udział w koncertowej realizacji "Don Desideria", która została

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Po raz pierwszy w Polsce

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 244 dodatek - Co Jest Grane

Autor:

Alexandra Kozowicz

Data:

19.10.2018

Realizacje repertuarowe