- Widzę w ich oczach tę samą iskrę, która mnie popchnęła do tańca - mówi Marek Szczygieł o swoich uczniach. W Bobrku zaczęła się kolejna edycja warsztatów breakdance "Bobrek Dance"
Na zewnątrz zimno, ciemno i wstrętnie, a w sali gimnastycznej szkoły na Bobrku dudni muzyka i kłębi się rozchichotany tłumek kilku- i kilkunastoletnich tancerzy. Poubierani w getry, dżinsy, dresy, trampki, sandały i wizytowe buciki. Co kto ma. To nie kolejny casting do telewizyjnego show, tu się nie liczy jak kto wygląda. Liczy się serce do tańca i wytrwałość. A artystom ze Śląskiego Teatru Tańca doświadczenie pokazało, że wytrwałych jest niewielu. Pierwsze warsztaty breakdance teatr zorganizował na Bobrku dziesięć lat temu. Na pierwsze zajęcia przyszło kilkadziesiąt osób, do końca zostało trzech chłopaków. Dagmara Drzazga nakręciła o nich film "Bobrek Dance", który zrobił z projektu legendę. Rok temu teatr przedsięwzięcie powtórzył. A w tym tygodniu zaczęła się kolejna, trzecia edycja. Na pierwszych zajęciach stawiła się właśnie ta osiemnastka. Część brała udział w ubiegłorocznych warsztatach i co nieco wie już o breaku