EN
16.06.2008 Wersja do druku

Bydgoszcz-Toruń. Artyści wyśpiewają sejmikowi swe żale

Artyści bydgoskiej Opery Nova chcą dziś przedstawić sejmikowi swe problemy. Słowem, pismem i... pieśnią chóru niewolników.

Od 5 czerwca trwa protest związkowców Opery Nova w Bydgoszczy. Żądają podwyżek płac, które obiecał im jeszcze poprzedni wicemarszałek Włodzisław Giziński. W minionym tygodniu jego następca Edward Hartwich ogłosił, że Opera Nova, Filharmonia Pomorska i Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu otrzymają po 400 tys. zł. dodatkowej dotacji. Związkowcy od kilku tygodni zapowiadali już, że pojadą silną grupą na najbliższą sesję sejmiku. Mimo deklaracji wicemarszałka Hartwicha, w piątek postanowili, że plany te pozostają w mocy. Podkreślają, że wyjazd na dzisiejszą sesję to akcja wszystkich pracowników opery. - Zdaniem naszych kolegów marszałek podjął niesprawiedliwą decyzję - mówi lider związku Jerzy Doliński. Podkreśla, że każda operowa premiera oznacza wydatki rzędu 400-600 tys. zł. W teatrze, czy w filharmonii koszty te są mniejsze. Podobne dysproporcje dotyczą wydatków na gmach Opery. Instytucja ta zatrudnia też zdecydowanie więcej pra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Na sesji jak w operze

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Pomorska nr 139

Autor:

Dariusz Kanpik

Data:

16.06.2008

Wątki tematyczne

Teatry