Echa przeszłości odzywają się w najmniej spodziewanych momentach, jak z ranami historii poradzą sobie bohaterowie "Truskawkowej niedzieli"? Już jutro w Teatrze Polskim premiera - w ramach VI Aneksu Festiwalu Prapremier. Grają aktorzy z Bydgoszczy i z Wilhelmshaven.
Na bankiecie zorganizowanym w ramach międzynarodowego przedsięwzięcia spotykają się uczestnicy bydgoskiej krwawej niedzieli. Dora mieszka w Berlinie. Jest polonistką i tłumaczką. Mieszko to bydgoszczanin, który do Niemiec przyjeżdża, aby poznać historię swojego dziadka. Jest jeszcze kolekcjonująca porcelanę Anna z Brombergu oraz dawni zakochani na przekór wszystkiemu - Kazimierz i Elsa... Kto z nich jest katem, a kto ofiarą? Kto Niemcem, a kto Polakiem? Takich pytań rodzi się więcej, ale nie liczmy, że "Truskawkowa niedziela" da nam jednoznaczne odpowiedzi. Zamiast tego twórcy spektaklu, powstającego w polsko-niemieckiej koprodukcji, skupiają się na prezentowaniu indywidualnych przeżyć konkretnych postaci. - Podłoże historyczne tej sztuki jest jasne, ale nasz spektakl opowiada przede wszystkim o poszukiwaniu tożsamości. Życie w oderwaniu od historii jest niemożliwe - mówi reżyserka Grażyna Kania. Dramatyczne wydarzenia, o które do dziś zaciekle