Logo
31.10.2006 Wersja do druku

Bydgoszcz. Artyści, którzy odeszli

Ich życie było nieustanną kreacją. Tworzyli, budzili zachwyt, szokowali i płacili wysoką cenę. Jedni byli skromni, o sobie mówili niewiele albo wcale, drudzy barwną osobowość wystawiali na sprzedaż. Ludzie, którzy Bydgoszczy poświęcili całe swoje życie.

Olga Sitarska, aktorka Teatru Polskiego była kobietą jakby wprost z dramatów Witkacego. - Zmarła 10 listopada 2005 roku. Pochodziła z Krakowa - mówi Ewa Adamus-Szymborska. - Pamiętam, że i w życiu, i na scenie zachowywała się właśnie jak bohaterka Witkacego. Była niemalże demoniczna, mówiła zmysłowym, bardzo niskim głosem, ubierała się w ciekawe kreacje. Uwielbiała koty, miała ich mnóstwo, właściwie bardziej przepadała za zwierzętami niż za ludźmi. Tuż po Oldze żegnaliśmy Iwonę Żelaźnicką-Błaszczyk. Zmarła nagle, 21 listopada tego samego roku. Iwona była niespokojnym duchem. Jej entuzjazm wprost porażał. Gdy przestała pracować na etacie w teatrze działała w Teatrze na Barce, w Centrum Sztuki w Grudziądzu. Albo sieją lubiło, albo nie - nie można było na pewno pozostać wobec niej obojętnym. Uwielbiała samochody, podróże. Grał na 200 procent Andrzej Łachański, dopóki stan zdrowia mu pozwalał występował na scenie Teatru Pol

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Pozostała nam tylko pamięć

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości Gazeta Pomorza i Kujaw nr 253/28.10.

Autor:

Katarzyna Kaczór

Data:

31.10.2006