17.03.2017 Wersja do druku

Być równocześnie księdzem i Żydem

- Tadeusz Słobodzianek opisał życie konkretnego człowieka, więc aktorzy oczywiście chcieli dowiedzieć się jak najwięcej o pierwowzorach. Ale kiedy już to zrobili, nasza praca polegała na tym, żeby odejść od nich jak najdalej, sprawić, by "Historia Jakuba" stała się uniwersalna - o premierze w Teatrze Dramatycznym w Warszawie mówi reżyser Ondrej Spišák w rozmowie z Izabelą Szymańską w Gazecie Wyborczej - Stołecznej.

Kiedy był księdzem, dowiedział się, że ma żydowskie korzenie. Biografia księdza Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela stała się podstawą sztuki "Historia Jakuba" Tadeusza Słobodzianka. Przedstawienie reżyseruje Ondrej Spiśak. Premiera w piątek w Teatrze Dramatycznym na Scenie na Woli. Izabela Szymańska: Poznaliśmy pana jako reżysera teatru dla dzieci, m.in. ze spektakli wystawianych w Teatrze Lalka. A dziś zajmuje się pan głównie dramaturgią Tadeusza Słobodzianka. Co w jego sposobie pisania i patrzenia na świat pana interesuje? Ondrej Spišák: Tadeusz jest i całe życie był człowiekiem teatru, jego sztuki są tak gęste, tak niesamowicie teatralne, że wizja świata wyłania się sama. Oprócz tego zawsze istotne są tematy, które podejmuje, a one ocierają się o istotę ludzkiego życia. "Nasza klasa", wystawiona w 2010 roku, podejmowała temat Jedwabnego. W "Historii Jakuba" wraca kwestia relacji polsko-żydowskich. - Tak, ale nie powiedziałb

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Być równocześnie księdzem i Żydem

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 64

Autor:

Izabela Szymańska

Data:

17.03.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe