12.01.2015 Wersja do druku

Być jak Danuta Stenka

"Koncert życzeń" w reż. Yany Ross, koprodukcja nowohuckiej Łaźni Nowej i TR Warszawa Łaźnia Nowa. Pisze Łukasz Maciejewski we Wprost.

Hitchcock mawiał, że film to życie, z którego wymazano plamy nudy. "Koncert życzeń" Xaviera Kroetza, koprodukcja nowohuckiej Łaźni Nowej i TR Warszawa z wybitną rolą Danuty Stenki, to pełna suspensu nuda życia, którą ogląda się niczym hitchcockowski thriller. W przedstawieniu nie pada ani jedno słowo, a ma się wrażenie, że powiedzieliśmy sobie wszystko. Grana przez Stenkę kobieta wraca z pracy. Oglądamy jej funkcjonalne mieszkanie, z pralką, mikrofalówką, łóżkiem, prysznicem. Dookoła krążą widzowie. Nie ma foteli, nie można się rozsiąść, nabrać dystansu do opowiadanej historii. Dzień jak co dzień. Kobieta ogląda rajstopy, sprawdza, czy nie poszło oczko, myje zęby, przebiera się w dres, przygotowuje kolację, słuchając tytułowego "Koncertu życzeń". Kiedy spiker głosem Wojciecha Manna zapowiada "I'm Your Man" Leonarda Cohena, uśmiecha się smutno i tajemniczo, czujemy, że w jej życiu też był kiedyś taki mężczyzna, ale już go n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Być jak Danuta Stenka

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost nr 3/12/18-01-15

Data:

12.01.2015

Realizacje repertuarowe