Logo
29.02.2012 Wersja do druku

Być gotowym na ulotne chwile

- Trzeba być gotowym na to, że można być dobrym aktorem w Wałbrzychu. I nie być w Warszawie, i nie być znanym. To, że aktor gra w jakimś mieście, nie w stolicy, to nie znaczy, że jest złym aktorem - mówi RYSZARD WĘGRZYN, aktor Teatru im. Szaniawskiego.

Kolejny bohater mojej prezentacji - Ryszard Węgrzyn - jest aktorem Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Od ponad dwudziestu lat zajmuje to samo miejsce w garderobie. - Któregoś dnia wszedłem tutaj i zostałem... - mówi. I jest to efekt przemyślanego wyboru, sposób na życie. - Bardzo lubię tę garderobę. To też zależy od grupy, jaka tu jest, i od przedstawienia. Lubię tu przychodzić, to mój drugi dom, tu się dobrze czuję. Wszedłem tu dwadzieścia parę lat temu i nie wiedziałem, że to się stanie MOJE miejsce. I już pewnie tak będzie do końca, chociaż tego nie wiem. Teatr? To się stało przypadkiem. Prawdopodobnie jest coś takiego, że powinienem być aktorem. Ale to było nieuświadomione. Trzyma mnie w teatrze to, że lubię teatr - to ciągły proces rozwoju. Każdy dzień jest nauką, odkryciem. Podoba mi się też niesystematyczność, nieokreśloność czasu, jak w każdym wolnym zawodzie. Poznajemy ciekawych ludzi, jeździmy w ciekawe miejsca, i mam kon

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Być gotowym na ulotne chwile

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Wałbrzyski nr 9/27.02

Autor:

Elżbieta Gargała

Data:

29.02.2012