14.01.2019 Wersja do druku

"Burza", Teatr Narodowy, można zobaczyć

"Burza" Williama Shakespeare'a w reż. Pawła Miśkiewicza w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Maciej Stroiński w Przekroju.

Na wyspie prawie bezludnej dwa i pół człowieka: mocno stary mól książkowy, jego córka na wydaniu i jej niedoszły gwałciciel słabo mówiący po polsku. Kiedy do wyspy podpływają obcy, mól chce ich utopić, choć tak naprawdę, to tylko wyswatać. Na końcu - spojler - wesele. Zabieram się do tej recenzji jak pies do jeża. Zdążyłem obejrzeć i zaopiniować wszystko inne, co było po drodze, pół Boskiej Komedii, nawet operę wyprodukowaną "przez ścianę", bo Teatr Wielki jest w architektonicznej symbiozie z Teatrem Narodowym - byle tylko jeszcze poczekać z wałkowaniem "Burzy". Czuję się jak w podstawówce, gdy nie chciałem czegoś zrobić. "He would set his foot on fire for half a day out of school!" (Meryl Streep w "Doubt"). Bo proszę Państwa, dziwny to jest spektakl. Z jednej strony ujdzie, z drugiej - już sam nie wiem. Jest jak mazurek, gdzie wszystko się zgadza, tylko jedna warstwa, na przykład kremu, już trochę zjełczała. I dylemat: zjesz? Dr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Burza", Teatr Narodowy, można zobaczyć

Źródło:

Materiał własny

Przekrój online

Autor:

Maciej Stroiński

Data:

14.01.2019

Realizacje repertuarowe