Logo
29.06.1985 Wersja do druku

Bunt przeciw naturze

KOLEJNA wizyta Teatru Rzeczypospolitej. Pod szyldem znalazło się tym razem przedstawienie szczecińskiego Teatru Współczesnego. Kolejną próbę znalezienia wszystkich sensów "Białego małżeństwa" Tadeusza Różewicza i najtrafniejszej formy dla tego dramatu podjął Ryszard Major. Prób było w polskich teatrach zaledwie kilka. Również kilka na scenach zachodnich. Nieśmiałość zrozumiała. Sztuka wzbudza zbyt wiele zastrzeżeń, a jednocześnie zachęca do takiej swobody i erupcji pomysłów, że nie każdy reżyser podejmuje ryzyko. Praktyka potwierdza, że są to obawy uzasadnione. Im bardziej utwór obrasta analizami i komentarzami, im więcej mówi o sztuce autor i inscenizatorzy, tym trudniej stworzyć przedstawienie, które można zaakceptować, godzić się na wizję sceniczną. Niebezpieczeństw nie uniknął Ryszard Major. Jego druga (po gdańskiej z 1976 r.) realizacja "Białego małżeństwa" jest ilustracją słów wielkiego polskiego poety o tym, jak szkodz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bunt przeciw naturze

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 150

Autor:

Janusz Segiet

Data:

29.06.1985

Realizacje repertuarowe