Logo
7.06.1976 Wersja do druku

Bunt kucharza

Mimo zapewnień kilku angielskich krytyków trudno uznać Arnolda Weskera za objawienie w świecie teatru, gdy ogląda się jego "Kuchnię". "O ile dla Szekspira cały świat był sceną - dla mnie jest on kuchnią" - stwierdza autor w jednym z wywiadów. Miała to więc być rzecz o świecie, o życiu. I tej metafory tekst, niestety, nie udźwignął. Ale przyjrzyjmy się przedstawieniu, którym Bałtycki Teatr Dramatyczny im. J. Słowackiego zainaugurował XVIII Festiwal Teatrów Polski Północnej. Na scenie autentyczna kuchnia dużej restauracji. Scenograf Kika Lelicińska wprowadziła wszystkie jej atrybuty, łącznie z parą unoszącą się nad wielkimi kotłami. A reżyser Abdellah Drissi zadbał o to, ażeby aktorzy zachowywali się jak prawdziwi kucharze i kelnerki. Wiele jest scenek rodzajowych, sytuacyjnych, jednym słowem - samo życie. Rzeczywiście większość I aktu to kawał realistycznego teatru. Żadnej umowności, tylko wszystko "jak żywe". I to ogląda się na po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bunt kucharza

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Pomorksa nr 128

Autor:

Krystyna Starczak-Kozłowska

Data:

07.06.1976

Realizacje repertuarowe