"Już siedemnaście lat mówi się o cieniach tego festiwalu. Że konkurencja i rywalizacja jest sprzeczna z twórczością artystyczną (toteż były lata, gdy nie przyznawano w Toruniu nagród), że słabsi już na starcie stoją na straconej pozycji (więc padały - poważne! - projekty, by festiwal uczynić wędrownym - co roku w innym mieście...), że nie odnoszą korzyści z jednodniowych pobytów - zagrać przedstawienie i wyjechać - główni jego uczestnicy, aktorzy (niemożliwe ze względu natury wyższej!) a granie na obcej scenie w innych warunkach, niż przygotowano spektakl dodatkowo obniża jego wartość (trochę humorystyczny argument wobec rzeczywistości objazdowych teatrów występujących w Toruniu), że to właściwie impreza dla leniwych recenzentów: nie muszą jeździć po kraju, wygodnie sobie czekają aż teatry przyjadą do ich miejsca postoju... Ale - Festiwal Teatrów Polski Północnej, pierwsza i najstarsza tego typu impreza we współczesnej Polsce tr
Tytuł oryginalny
BTD na XVIII Festiwalu Teatrów Polski Północnej
Źródło:
Materiał nadesłany
Głos Pomorza nr 134