06.01.2002 Wersja do druku

Brzytwa

"Oczyszczeni" Sarah Kane w reżyserii Krzysztofa Warlikowskiego to mistrzowski spektakl otwierający terytoria, których istnienie podejrzewaliśmy, ale na które baliśmy się wkroczyć.

"Chcę się z tobą bawić". Ciemno ubrana kobieta kręcąc się na szpitalnym taborecie zaczyna "Oczyszczonych" cudownym monologiem o miłości, o oddaniu, ofiarowaniu, o tęsknocie za miłością. Słowa są nieomal substancjalne, stają się. "Zatracić się w miłości i jakimś cudem opowiedzieć ci choć trochę o nieprzepartej, przemożnej, bezwarunkowej, rozpierającej serce, wzbogacającej umysł, ciągłej, wiecznotrwałej miłości do ciebie". Delikatny, cichy głos jest lekki i promienny. Aktorka jest Austriaczką, siłą rzeczy mówi po polsku z silnym, śpiewnym akcentem. Wysiłek wkładany w poprawną artykulację jest kolejnym świadectwem miłosnego zaangażowania. Dla ukochanej osoby można nauczyć się niepojętego języka, tylko po to, by zbliżyć się do niej słowem. Ten jasny i cudowny tekst został do "Oczyszczonych" dodany. Pochodzi z innego dramatu Sarah Kane. Jest jak pieśń nad pieśniami, opowieścią o cudzie, który pozostaje tęsknotą. Prologiem d

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Brzytwa

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Powszechny nr 1

Autor:

Piotr Gruszczyński

Data:

06.01.2002

Realizacje repertuarowe