"Brzydal" w reż. Grzegorza Wiśniewskiego w Teatrze im. Jaracza w Łodzi. Recenza na www.reymont.pl.
...twej własnej twarzy, którą oddałeś, by dostosować się do wymogów rynku? Nie ulegajmy tyranii mediów i speców od wizerunku - radzi w swej sztuce Marius von Mayenburg. Grzegorz Wiśniewski zrobił z "Brzydala" przypowieść o naszych czasach. Do oczywistej prawdy, że ładnemu w życiu łatwiej, dodał mniej oczywistą, że piękni są piękni dopiero na tle brzydkich. W bardzo ładnym programie spektaklu pojawia się po jednym imieniu bohatera, ale w rzeczywistości z wyjątkiem Mariusza Siudzińskiego aktorzy grają po dwie role. Siudziński zresztą poniekąd też wciela się w dwie sceniczne postaci - gra bowiem niezwykle brzydkiego inżyniera, który - poddaje się operacji plastycznej i zostaje całkiem nowym człowiekiem. Zmienia nie tylko wygląd (w scenicznym wizerunku nic się nie zmienia, co jest dobrym pomysłem reżysera - na szczęście nie ma nachalnych charakteryzacji ani podmiany aktorów), ale też poglądy, sposób bycia, postawę wobec innych i rodzaj