EN
06.05.1999 Wersja do druku

Brassens dziko trudny

Po Brelu, Hemarze i Wysockim Wojciech Młynarski sięga po Georgesa Brassensa. Dziś w tea­trze Rampa odbędzie się premiera spektaklu muzycznego pt. "Bras­sens". Piosenki francuskiego barda śpiewać będzie Piotr Machalica. DOROTA WYŻYŃSKA: Brassens nie zdobył w Polsce takiej popularności jak Brel. Jak Pan myśli, dlaczego? WOJCIECH MŁYNARSKI: - Brel pod­bił serca Polaków, bo go przetłumaczy­łem. Brel jest nam bliższy, bo przypo­mina polskich romantyków. Swoją oj­czyznę - Flandrię kochał i jej nienawi­dził. Brassens rzeczywiście nie jest specjal­nie znany w Polsce, w radiu nie usły­szymy jego piosenek nawet nocą. Mamy o Brassensie mylne­ wyobrażenia, które ukształtowały niedobre polskie tłumaczenia. Ten wybitny poeta stał się u nas zbyt często przedmiotem igraszek tłumaczy amatorów. Ale zapewniam, że są tacy, którzy Brassensa w oryginale znają świetnie. Andrzej Wajda go ubóstwia, Stefan Meller, ambasador Polski we Francji, wybitny histo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Brassens dziko trudny

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Gazeta Stołeczna nr 104

Autor:

rozmawiała Dorota Wyżyńska

Data:

06.05.1999

Realizacje repertuarowe