"Jednoręki ze Spokane" w reż. Katarzyny Deszcz w Teatrze Powszechnyn w Radomiu. Pisze Katarzyna M. Wiśniewska w Gazecie Wyborczej - Radom.
Chyba każdy z nas odczuwa czasem przemożną chęć posiadania czegoś. Lub odzyskania tego, co do nas niegdyś należało. Tęsknimy, poszukujemy, cierpimy, dręczą nas bóle fantomowe, jak po odcięciu kończyny. Ten problem dotyka dosłownie tajemniczego Carmichaela - tytułowego bohatera dramatu Martina McDonagha "Jednoręki ze Spokane". Jednorękiego (Janusz Łagodziński) poznajemy w dość obskurnym pokoju hotelowym, który mógłby mieścić się wszędzie i nigdzie zarazem. Jego image przywodzi na myśl samotnego mrocznego podróżnika pozbawionego miejsca stałego pobytu. Ma w sobie coś z kowboja i coś z harleyowca. Jak się wkrótce okazuje, to mężczyzna z ponurą przeszłością: od 27 lat poszukuje brutalnie odciętej swojej lewej dłoni. Na oprawcach już dawno się zemścił, teraz przemierza kraj w poszukiwaniu utraconej kończyny. Okrutny i bezwzględny sprawdza kolejne tropy, które mogą doprowadzić go do odnalezienia tego, co niegdyś było integralną czę