22.04.2016 Wersja do druku

Bóg i sex appeal

"Nieznośnie długie objęcia" w reż. Iwana Wyrypajewa w Teatrze Powszechnym w Warszawie i Łaźni Nowej w Krakowie na 51. Przeglądzie Teatrów Małych Form Kontrapunkt w Szczecinie. Pisze Kamila Paradowska na blogu festiwalowym.

"Fajne, fajne, ale Boga w tym nie ma" - powiedziała niegdyś moja koleżanka po jednej z premier w naszym teatrze. A dziś na debacie w Teatrze Małym usłyszałam, że teatr, aby był skuteczny, musi mieć... sex appeal. Już tego samego dnia przekonałam się, że istnieje spektakl, w którym jest i Bóg, i sex appeal: "Nieznośnie długi objęcia". Wybaczcie, że dziś tylko o jednym przedstawieniu, ale to dlatego, że to taki teatr, który jak wejdzie w człowieka, zostaje w nim na wyłączność. W "Nieznośnie długich objęciach" Iwana Wyrypajewa na nieco śmiesznej, bo popisanej u dołu scence, siedzi czwórka aktorów. Toczą oni kilka równoległych opowieści o młodych, trzydziestokilkuletnich bohaterach. Raz z dystansu, innym razem wcielając się w rolę, prowadzą nas przez wątki o podróżach, przypadkowych i nieprzypadkowych spotkaniach, pożądaniu i... wieczności. Z lotniska przenosimy się więc do prywatnych łóżek, z oddziału szpitalnego do piekła lub in

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bóg i sex appeal

Źródło:

Materiał nadesłany

ptmfkontrapunkt.blogspot.com

Autor:

Kamila Paradowska

Data:

22.04.2016