EN
30.09.2014 Wersja do druku

Biesy i Beatlesy

- Już od sierpnia trwają próby "Biesów" Dostojewskiego w adaptacji Alberta Camusa i mojej reżyserii. Do "Biesów" zaprosiłem Jerzego Kiszkisa, który, jak sam mówi, po kilkunastu latach wraca na scenę. W spektaklu gra jedną z głównych ról, czyli Stiepana Wierchowieńskiego. Mogę tylko powiedzieć, że to może być niezwykłe, bo wspaniale próbuje - rozmowa z dyrektorem Krzysztofem Babickim o nowym sezonie Teatru Miejskiego w Gdyni.

Rozmowa z Krzysztofem Babickim [na zdjęciu], dyrektorem artystycznym Teatru Miejskiego w Gdyni, o planach na nowy sezon: Jaki był miniony sezon? - Myślę, że jeden z lepszych, a frekwencja na Scenie Letniej w Orłowie pobiła wszelkie rekordy. Przedstawienie "Jeszcze bardziej Zielona Gęś" cieszyło się wielkim powodzeniem, na ostatnie spektakle brakowało miejsc, więc będziemy grali je w przyszłym sezonie. Teatr otrzymał zaproszenie na Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski w Radomiu. Jedziemy ze sztuką Pawła Huellego "Kolibra lot ostatni". Z Polski przyjadą takie teatry, jak Narodowy z Warszawy czy Jaracza z Łodzi. Będą teatry z Francji, Argentyny i Niemiec, czyli gramy w zacnym towarzystwie i pokażemy tę naszą opowieść o Gombrowiczu na tym festiwalu. Za nami premiera komedii Fredry "Ożenić się nie mogę" Co dalej? - Już od sierpnia trwają próby "Biesów" Dostojewskiego w adaptacji Alberta Camusa i mojej reżyserii. Do "Biesów" zaprosiłem

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Biesy i Beatlesy

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Bałtycki nr 227

Autor:

Grażyna Antoniewicz

Data:

30.09.2014