Logo
Aktualności

Bielsko-Biała. Teatr Polski wystawił „Iwonę, księżniczkę Burgunda”

19.05.2025, 08:59 Wersja do druku

„Iwonę, księżniczkę Burgunda”, napisany w 1935 roku pierwszy dramat Witolda Gombrowicza w reż. Leny Frankiewicz, wystawił w sobotę 17 maja Teatr Polski w Bielsku-Białej. To trzecia i ostatnia premiera sceny w obecnym sezonie.

„Akcja toczy się w fantastycznej przestrzeni królewskiego dworu o absurdalnie zhierarchizowanej strukturze, na którym nagle pojawia się Iwona; nieforemna, rozlazła, bezbarwna, a na domiar wszystkiego milcząca. Tak irytująco inna, że zaczyna skupiać na sobie całą uwagę” – podał impresariat bielskiej sceny dramatycznej.

Zdaniem reżyser spektaklu Leny Frankiewicz, twórcy bielskiej adaptacji chcieli, by opowiadał on o naszej współczesności i "pokazywał szaleństwo dzisiejszego świata, (...) w którym walczymy o popularność, widzialność, rozpoznawalność, klikalność i lajkowalność".

Jak podkreśliła, „ludzie robią coraz bardziej przerażające rzeczy, żeby zabiegać o uznanie i uwagę". "To wynika z tego, (…) że najbardziej boją się bycia niewidzialnymi, nieważnymi. Od tego wyszliśmy, myśląc o świecie dworu będącego reżimem piękna, targowiskiem próżności. To wszystko reprezentuje postać królowej i jej dam. (…) I tam właśnie wpuszczamy Iwonę, czyli totalną antytezę. To kobieta, (…) której nie zależy; nie dba o popularność. Jest sobą i nie nakłada na siebie presji. Było bardzo ciekawe obserwować, co z tego zderzenia wynika między bohaterami” – wskazała.

Drugą kwestią - jak zaznaczyła reżyser - jest to, że „kobieta, jak Iwona, na takim dworze jest praktycznie bez szans”. „Jej pojawienie się nakręca spirale przemocy słownej, hejterskiej, szyderstwa wobec ciała, wreszcie przemocy seksualnej. Wszyscy wiemy, jak ten dramat się kończy. Iwona ginie. Nie ma miejsca w takim świecie na ludzi nieważnych. (…) Nie chcę zdradzać naszego finału, bo jest troszkę inny” - powiedziała.

W obsadzie spektaklu znaleźli się: Anita Jancia w roli Iwony, a także Grzegorz Sikora, Marta Gzowska-Sawicka, Michał Czaderna, Piotr Gajos, Marta Suprun, Mateusz Wojtasiński, Grzegorz Margas, Jagoda Krzywicka, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt, Flaunnette Mafa, Sławomir Miska i Adam Myrczek.

Scenografię przygotowała Agata Stanula, kostiumy Krystian Szymczak, a choreografię Agnieszka Kryst. Reżyserem świateł jest Damian Pawella. Za multimedia i wideo odpowiada Mateusz Zieliński, a za muzykę Stefan Wesołowski.

To trzecia i ostatnia premiera w obecnym sezonie. Wcześniej scena wystawiła „Diabły” i „Viva Maria!”. Na deskach bielskiej sceny planowano także pokazać komedię „Sąsiedzi z góry” Cesca Gaya, ale premierę ostatecznie odwołano.

Bielski teatr powstał w 1890 roku. Pierwszą premierą był szekspirowski "Sen nocy letniej". Do końca II wojny światowej działał jako zawodowa scena niemiecka, a od 1945 roku jako polska.

Źródło:

PAP

Sprawdź także