27.03.2012 Wersja do druku

Bić się czy dać sobie spokój? Kapitan Nut to ty i ja

"Żeglarz" w reż. Macieja Kowalewskiego w Teatrze im. Szaniawskiego w Płocku. Pisze Milena Orłowska w Gazecie Wyborczej - Płock.

Na scenę wchodzi chudzielec z czarną teczką i mówi, że ma w niej "materiały". Miejscowe VIP-y milkną, światła gasną, muzyka narasta. Czy to działa? Jak najbardziej! Nie mogę wyjść ze zdumienia - jak to możliwe, żeby Jerzy Szaniawski napisał "Żeglarza" w połowie lat 20. Na premierze spektaklu w płockim Teatrze Dramatycznym tekst brzmiał jakby powstał wczoraj. I nie mam tu na myśli jedynie gadżetów, jakie Maciej Kowalewski, reżyser spektaklu, dorzucił do Szaniawskiego - lateksowych wdzianek kelnerek-prostytutek, płyt CD, hologramów. "Żeglarz" jest o mieście, które kultywuje pamięć o bohaterskim kapitanie Nucie. Choć tak naprawdę postawę Nuta (po morskiej bitwie miał pozostać na pokładzie płonącego statku) wszyscy mają w nosie. Każdy chce na tej legendzie coś ugrać. Profesor, przewodniczący, admirał szykują się do odsłonięcia pomnika, otwarcia wystawy, wydania książki (35 tys. egzemplarzy w formie szkolnych podręczników!) - sł

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bić się czy dać sobie spokój? Kapitan Nut to ty i ja

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Płock online

Autor:

Milena Orłowska

Data:

27.03.2012

Realizacje repertuarowe