11.03.2010 Wersja do druku

Białystok. Wkrótce Festiwal Kalejdoskop

Aż pięć dni z tańcem w najlepszym wydaniu zaserwuje nam tegoroczna, siódma już edycja największego w Białymstoku festiwalu tańca współczesnego Kalejdoskop. Rusza w najbliższą środę. O tym, dlaczego warto skorzystać z festiwalowych propozycji opowiada organizator imprezy Karolina Garbaci

Aneta Dzienis: Pierwsze edycje Kalejdoskopu służyły przede wszystkim upowszechnieniu idei tańca współczesnego, poznaniu go. Dziś upowszechniać już nie ma sensu, taniec stał się powszechny. Czy taki festiwal jest jeszcze potrzebny? Karolina Garbacik: Oczywiście że tak, taniec współczesny niesamowicie się rozwija, ewoluuje. Owszem, publiczność się wyrabia, ma coraz większą świadomość tego, co ogląda, ale to przecież nam organizatorom tylko stawia wyżej poprzeczkę. Kalejdoskop wciąż ma pokazywać, że taniec współczesny ma różne oblicza. W tym roku każdy spektakl, który będzie można zobaczyć pochodzi - że tak powiem - z innej bajki: od tańca klasycznego poprzez modern dance aż po post modern dance. Formuła festiwalu pozostaje jednak taka sama. Spektakle, warsztaty, projekty taneczne, pokazy filmowe. - Tak, bo założenia festiwalu są ciągle takie same. Kalejdoskop powstał z mojej wewnętrznej potrzeby, żeby się spotkać, popracować

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Festiwal Kalejdoskop. Spotkanie ludzi tańca

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok nr 59 online

Autor:

Aneta Dzienis

Data:

11.03.2010