Blisko 20 wydarzeń: spektakli, spotkań z twórcami, wystaw, pokazów filmów, debat, performansów i wydarzeń muzycznych – złoży się na rozpoczynające się w piątek wieczorem 39. Dni Sztuki Współczesnej w Białymstoku. To jedna z największych i najstarszych imprez kulturalnych Białostockiego Ośrodka Kultury.
Tegoroczne Dni Sztuki Współczesnej (DSW) zostały wpisane do programu kulturalnego polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.
39. Dni Sztuki Współczesnej - zaznaczają organizatorzy - podejmą temat nadziei rozumianej jako opowieść o zagmatwaniu i niepewności, ale też mierzeniu się z zagrożeniami, trudnościami i lękami, jak również nadziei, która zmierza ku istotnej zmianie. "Przez 10 dni przez różnego rodzaju wydarzenia artystyczne będziemy szukać źródeł takiej nadziei. Zanurzymy się w tematy i problemy niekiedy najcięższej wagi, jak żałoba, przemoc, wymazanie, nadużycia, zapomnienie" – wyjaśniała wcześniej kuratorka DSW Katarzyna Kruszewska.
Impreza potrwa do 25 maja, zaplanowano blisko 20 różnego rodzaju wydarzeń artystycznych.
DSW rozpoczną się otwarciem wystawy fotografii Wojciecha Plewińskiego, fotografa związanego przez lata z krakowskim "przekrojem" i najważniejszymi polskimi teatrami. Na wystawie "Pozowane, podpatrzone" w foyer Kina Forum będzie można zobaczyć blisko 150 zdjęć. Prezentowane na ekspozycji fotografie pochodzą głównie z lat 1950–1980, pogrupowane są tematycznie, to m.in. ludzie kultury i sztuki, opowieść o Polsce i "Przekrój". Kuratorki Anna Brzezińska i Katarzyna Sagatowska podkreślają, że twórczość Plewińskiego "wymyka się prostym kategoriom", a charakteryzuje je lekkość i poczucie humoru. "Głównym tematem wydaje się być człowiek i różne przejawy jego aktywności" - dodały cytowane w materiałach DSW.
Po wernisażu zaplanowano też spotkanie z Plewińskim.
W piątek wieczorem będzie można zobaczyć też monodram "Ocalone" Agnieszki Przepiórskiej w reżyserii Mai Kleczewskiej. Jak mówiła Kruszewska, to jeden z pierwszych głosów oddanych ofiarom pacyfikacji Ochoty podczas Powstania Warszawskiego, kobietom, które doznały przemocy seksualnej.
Wśród innych teatralnych propozycji, o których kuratorka mówiła, że to mocny teatr dotykający tematów ważnych i trudnych, jest m.in. monodram "Rapeflower" w reżyserii Hany Umedy. Artystka wykorzystuje tradycyjny taniec japoński jiutamai do opowiedzenia osobistej historii. O radzeniu sobie z odejściem bliskiej osoby i przeżywaniu żałoby opowiedzą dwa spektakle: "Niepokój przychodzi o zmierzchu" w reżyserii Małgorzaty Wdowik z Wrocławskiego Teatru Pantomimy oraz "Orfeusz" Anny Smolar z TR Warszawa.
Ważną częścią festiwalu jest też debata. W tym roku odbędzie się ona pod hasłem "Źródła nadziei w czasach kryzysów", a poprowadzą ją dziennikarze Katarzyna Kasia i Grzegorz Markowski. Wezmą w niej udział socjolog prof. Andrzej Rychard, pisarka Julia Fiedorczuk, aktywistka klimatyczna Dominika Lasota oraz aktywista związany z kryzysem migracyjnym na polsko-białoruskiej granicy Mateusz Rybak.
Wśród wydarzeń muzycznych zaplanowano m.in. koncert Współgłosów, w którym występują osoby z niepełnosprawnościami, "Ghsting" duetu Aleksandra Słyż i Alex Freiheit znanej z projektu Siksa. W jeden z wieczorów będzie można posłuchać Pan_Les - projektu artystów z Polski, Białorusi i mniejszości białoruskiej z wierszami białoruskiego poety Anatola Sysa, który pisał o potrzebie wolności i niepodległości i muzyką, która powstawała w Puszczy Białowieskiej.
W programie znalazł się także film dokumentalny podejmujący temat wojny w Ukrainie pt. "Przechwycone", wystawa fotografii Wojciecha Plewińskiego oraz performans "Przez" litewskiego artysty Benasa Sarki, który uznano - jak informowali organizatorzy - za jedno z najwybitniejszych alternatywnych spektakli teatralnych na Litwie.
Tegoroczne DSW zamknie 25 maja spektakl "Fobia" szwedzkiego reżysera Markusa Ohrna. Jak powiedziała Kruszewska, głos w przedstawieniu oddany jest osobom nieheteronormatywnym, a artyści zadają w nim pytania o homofobię.
Wydarzenia będą się odbywać w przestrzeniach kina Forum, Centrum im. Ludwika Zamenhofa, Uniwersytetu w Białymstoku, Politechniki Białostockiej, Akademii Teatralnej, Białostockiego Teatru lalek, ale też w Galerii Arsenał czy na Rynku Kościuszki.(PAP)