EN
26.10.2011 Wersja do druku

Białystok. Radni odwiedzili operę

Nie ulega wątpliwości, że to piękny obiekt. Teraz trzeba zastanowić się, skąd wziąć brakujące 4 mln zł, potrzebne do funkcjonowania Opery i Filharmonii Podlaskiej - mówią białostoccy radni z komisji kultury

We wtorek po nowym gmachu opery przy ul. Odeskiej - bo taki adres ma mieć przypisany budynek - oprowadzał ich dyrektor Roberto Skolmowski. A przy okazji roztaczał wizje, jak dowodzona przez niego placówka ma funkcjonować. - Mamy amfiteatr na sześćset miejsc. Już od połowy maja zaczyna działać tu letnie kino. W ciągu dnia będziemy wyświetlać filmy dla dzieci i młodzieży. Wieczorami zaczniemy koncertować, żeby amfiteatr żył sztuką - zaczął swoją opowieść na pierwszym z przystanków przy zewnętrznej, letniej scenie. - Od maja planujemy tu festiwale, na które chcemy sprowadzać instytucje kultury z całego województwa. W piątki będziemy grać swój program, w soboty i niedziele otwieramy się dla innych. Tu również Skolmowski planuje finał festiwali muzyki cerkiewnej. Tu widzi festiwal folkowy, gdzie na jednej scenie wystąpią m.in. Kapela ze Wsi Warszawa z białostocką orkiestrą oraz bardów, wykonujących własne kompozycje. Jest też po rozmowach

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Radni odwiedzili operę

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 250 online

Autor:

Andrzej Kłopotowski

Data:

26.10.2011

Wątki tematyczne