Premiera spektaklu "Samobójca" według Nikołaja Erdmana uświetni sobotni jubileusz 75-lecia Teatru Dramatycznego w Białymstoku.
- To zmierzenie się z legendą tego tekstu, który fanom teatru jest powszechnie znany - twierdzi reżyser spektaklu, Katarzyna Deszcz. - To olbrzymi, wielowymiarowy materiał i boleśnie aktualny, choć za chwilę będzie miał sto lat. Przez wiele lat nigdzie nie był wystawiany, bo Stalin zakazał tego tekstu. W wielkim skrócie - to galeria postaci, które żyją w kresie przemian systemowych. Nie mogą się pogodzić ze zmianami, tęsknią za dawnymi czasami, nowe ich przerastają, nie mogą się z nimi oswoić, ale i tak są zrównani przez walec historii i nowego systemu. Katarzyna Deszcz zgadza się z wybraniem przez dyrektora Teatru Dramatycznego "Samobójcy" na jubileuszowy spektakl. - Cechą bardzo dobrych tekstów literackich jest to, że one się nie starzeją - przypomina reżyserka. - Czasy się zmieniają, kontekst historyczny się zmienia, ale mechanizmy ludzkich zachowań, sposób funkcjonowania wobec systemów, zwłaszcza systemów totalitarnych, są takie same.