EN
16.06.2004 Wersja do druku

Białystok pragnie opery

Czy za kilka lat będziemy mogli W Białymstoku obejrzeć przedstawienie operowe z prawdziwego zdarzenia? Takie ambitne plany ma dyrektor Filharmonii Białostockiej Marcin Nałęcz-Niesiołowski. Pomoc w ich realizacji zadeklarowały już władze wszystkich szczebli.

Nieoficjalnie o budowie teatru muzycznego w Białymstoku wspomina się już od dłuższego czasu. Kilka dni temu temat został upubliczniony. Podczas uroczystego zamknięcia sezonu Filharmonii Białostockiej prezydent miasta Ryszard Tur zadeklarował, że miasto przekaże nieodpłatnie na ten cel działkę. - Gotowość pomocy zadeklarowały władze wszystkich szczebli: Urząd Marszałkowski, Urząd Miejski i Urząd Wojewódzki - mówi Lucyna Syty-Prokopiuk, dyrektor administracyjny Filharmonii. - Wkrótce zostanie oficjalnie powołany do życia komitet budowy teatru muzycznego. Listy intencyjne podpisali już białostoccy "wszyscy święci" - władze samorządowe, wojewoda, parlamentarzyści. Podpisali się pod tą ideą także wybitni artyści, na czele z pochodzącym z Białegostoku światowej sławy dyrygentem Jerzym Maksymiukiem (który, przypomnijmy, jest honorowym dyrektorem białostockiej Filharmonii) oraz znakomitą śpiewaczką Jadwigą Rappé. Idei sprzyjają ponadto w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Czy w Białymstoku powstanie teatr muzyczny?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Białystok nr 139

Autor:

Tomasz Ćwikowski

Data:

16.06.2004

Wątki tematyczne