12.07.2007 Wersja do druku

Białystok. Po premii za Węgierkę

Marszałek nagrodził prawie wszystkich szefów placówek kulturalnych. Prawie, bo na pięć tysięcy złotych nie zasłużył Piotr Dąbrowski [na zdjęciu].

Dąbrowski jest szefem teatru dramatycznego w Białymstoku. Dlaczego nie dostał nagrody, choć otrzymywał ją wcześniej? Oficjalnie: bo w ostatnim roku nie znalazł prywatnych sponsorów. Aktorzy twierdzą jednak, że ukarano ich dyrektora za walkę o poprzedniego patrona teatru. Do niedawna "dramat" nosił imię Aleksandra Węgierki, aktora, reżysera i byłego dyrektora. Pojawiły się jednak sugestie, że Węgierko kolaborował z Sowietami. Wykorzystał to kilka miesięcy temu komisarz województwa z PiS Jarosław Schabieński i zmienił patrona na marszałka Józefa Piłsudskiego. Piotr Dąbrowski wraz z aktorami walczyli o powrót Węgierki. Urzędnicy marszałka Dariusza Piontkowskiego (PiS) uważają, że sugestie aktorów to bzdura. I argumentują: - Teatr pozyskał dodatkowo zaledwie 30 tysięcy złotych na działalność od sponsorów - mówi Marcin Szczudło, doradca marszałka województwa. - A na przykład Muzeum w Ciechanowcu zdobyło ponad 200 tys. zł. Decyzja wi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dyrektor dramatu został ukarany za Węgierkę?

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 158/11.07.07

Autor:

(agus)

Data:

12.07.2007

Wątki tematyczne