07.05.2009 Wersja do druku

Białystok. O Słowackim w Pijalni czekolady

Czy Słowacki jest wieszczem na dziś? Był nieporadnym maminsynkiem, czy nie był? Odpowiedzi na pytania związane z poetą niektórych zadziwią i obalą utarte od lat stereotypy. Wystarczy wziąć udział w konferencji naukowej "Piękno Słowackiego", która dziś zaczyna się na Uniwersytecie w Białymstoku.

Ale preludium trzydniowego sympozjum o Słowackim mieliśmy już wczoraj, w Pijalni Czekolady, gdzie tłumy przyszły posłuchać wybitnej badaczki twórczości poety - prof. Aliny Kowalczykowej. Poprowadziła panel pt. "Słowacki dziś. Problemy z wieszczem (?)". Bez porównań z wielkim Adamem się nie obejdzie. - Co zrobił Słowacki a co Mickiewicz np. podczas powstania? - Mickiewicz nie dojechał, a Słowacki zrezygnował z pracy w banku, współpracował z rządem powstańczym, pisał wiersze powstańcze. A co było w 1848 roku? Mickiewicz pojechał na audiencję do papieża, a Słowacki - przyjechał na bryczce do Poznania. Mickiewicz pisał patetycznie, ale trzymał się od wszystkiego z dala. Słowacki inaczej - mówiła prof. Kowalczykowa.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Obrona Julka w Pijalni Czekolady

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok nr 106 online

Autor:

moż [Monika Żmijewska]

Data:

07.05.2009

Wątki tematyczne