31.03.2014 Wersja do druku

Białystok. Bardziej do teatru zbliżyć się już nie można

Każdy mógł dosłownie dotknąć teatru Gra miejska, zwiedzanie piwnic z lalkami i kostiumami oraz możliwość wejścia na scenę i zobaczenia, co znajduje się za nią. Tak wyglądały białostockie obchody Dnia - a właściwie weekendu - Teatru.

Ta gra to wspaniała zabawa - mówiła Jola Rosa, uczestniczka sobotniej gry miejskiej. - Ogromną frajdę sprawia mi to, że musimy do gry angażować też przypadkowych przechodniów. Ja na przykład namówiłam jednego pana, by odegrał ze mną scenę z "Balladyny". Nie wiem czemu nie chciał mówić do mnie "Babo". Uczestnicy gry miejskiej, na podstawie krótkiego opisu musieli odnaleźć dziewięć miejsc na terenie miasta i wykonać tam odpowiednie zadanie. Mogło to być odegranie krótkiej sceny teatralnej, przygotowanie scenografii do spektaklu lub odpowiedzenie na kilka pytań związanych z teatrem. Tylko pozornie zadania te wydawały się łatwe. W zabawie wzięły udział cztery kilkuosobowe grupy. Tworzyli je zazwyczaj znajomi, ale nie zawsze. Pani Jola na przykład dołączyła do grupy uczniów z Publicznego Gimnazjum nr 9 w Białymstoku, których wcześniej nie znała. - To wspaniałe, że możemy poznawać nowych ludzi - zapewniał Mateusz. - W zabawie tej chodzi o

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bardziej do teatru zbliżyć się już nie można

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Poranny nr 62

Autor:

(azda)

Data:

31.03.2014

Tematy w toku