EN
27.03.2013 Wersja do druku

Biała bluzka, czarne spodnie

"Karin Stanek" w reż. Aliny Moś-Kerger w Teatrze Korez w Katowicach. Pisze Witold Kociński w Śląsku.

Agnieszka Wajs obdarzyła graną przez siebie bohaterkę ogromnym sercem. W pierwszej połowie lat 60. Karin Stanek była niekwestionowaną księżniczką polskiej estrady. Kochali ja starzy i młodzi. Publiczność szalała - na koncertach fruwały marynary. Była piosenkarką o niespotykanej ekspresji. Miało się wrażenie, że Karin eksploduje na scenie. Swoją oryginalnością, skromnością i wdziękiem zdobyła serca największych tuzów polskiej kultury - Jerzego Waldorffa, Stefana Kisielewskiego i Stanisława Dygata. Oczywiście czasem pojawiali się krytycy-złośliwcy, ale raczej później i nie warto ich wspominać. Tacy zawsze się znajdą... Ucieszyłem sie, że na Młodej Scenie Teatru Korez zobaczymy monodram o Karin Stanek. Jednocześnie nie wierzyłem, że młoda aktorka wyjdzie zwycięsko z próby zmierzenia się z legendą polskiego bigbitu. Czy nie przerysuje portretu pierwszej polskiej rokendrolówy? Myliłem się. Powstał niezwykle sympatyczny - mo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Biała bluzka, czarne spodnie

Źródło:

Materiał nadesłany

Śląsk nr 3

Autor:

Witold Kociński

Data:

27.03.2013

Realizacje repertuarowe