26.03.2018 Wersja do druku

Bezprawie

Teatr rządzi się innymi prawami i wydaje się, że by uzyskać odpowiedni poziom napięcia, konieczna byłaby wyjątkowo precyzyjna konstrukcja dramaturgiczna, której w "Sprawiedliwości" brakuje. Wybrane przez Zadarę fabularne opakowanie jest mało satysfakcjonujące - o spektaklu w Teatrze Powszechnym w Warszawie pisze Jan Karow z Nowej Siły Krytycznej.

"Wypędzenie Żydów z Polski w roku 1968" - tak brzmiał pierwotny tytuł ostatniej premiery Teatru Powszechnego w Warszawie. Może nie bardzo chwytliwy, to jednak miał w sobie radykalną jednoznaczność, oddającą istotę rzeczy. Michał Zadara wraz z grupą badaczy - prawników i historyków - postanowił sprawdzić, czy można dziś, równo pół wieku późnej, pociągnąć do odpowiedzialności prawnej winowajców tamtych wydarzeń. Polska - jako państwo i jako wspólnota narodowa - stała się uboższa o blisko trzynaście tysięcy obywateli. Takie jest założenie. Właściwie nie zostali wygnani, nie zastosowano środków przymusu. Stworzono "tylko" warunki oraz ścieżkę biurokratyczną umożliwiającą szybkie opuszczenie kraju. Trudno było spodziewać się jesienią 2016 roku, kiedy zaczęły się prace nad przedstawieniem, że temperatura polsko-żydowskich relacji zmieni się tak bardzo na zaledwie kilka tygodni przed rocznicowymi obchodami Marca '68. W tym wypadku

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bezprawie

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Jan Karow

Data:

26.03.2018

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe