"Hamlet" w reż. Moniki Pęcikiewicz w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Jarosław Wójtowicz w "Didaskaliach-GazecieTeatralnej".
Współczesne podważanie podstawowych wyznaczników tragedii - istnienia konfliktu wysokich wartości i perspektywy religijnej - przekłada się na sposób traktowania tych problemów w teatrze. Sceniczne interpretacje dramatów Eurypidesa, Szekspira czy Wyspiańskiego często są podszyte sceptycyzmem, ironią, uwydatniają zawsze obecne w tych tekstach groteskowe tony. Takie myślenie o tragedii i tragizmie można dostrzec w "Hamlecie" zrealizowanym przez Monikę Pęcikiewicz w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Ten spektakl nie wnika głęboko ani w psychikę postaci i relacje między nimi, ani w zasady działania mechanizmów zemsty i zmiany władzy - jest próbą pokazania doświadczenia dziwaczności i śmieszności, zakorzenienia w świecie zdeformowanym i wypaczonym, z którego nie ma wyjścia. Przedstawienie rozpoczyna się od sceny w sali królewskiej, zaaranżowanej umownie za pomocą krzeseł, spośród których wyróżnia się tron władcy - na proscenium, przed kurtyną p