Kolejna premiera teatralna, zrealizowana na Trzeciej Scenie Teatru Polskiego, to "Pasjans" Pawła Trzaski. Sztuka, której podtytuł brzmi "bardzo komiczna tragedia z happy endem" została nagrodzona na XXI Konkursie Debiutu Dramaturgicznego a we Wrocławiu oglądamy ją w reżyserii autora ( zaaranżował on również scenografię do spektaklu). W tekście do programu Paweł Trzaska lojalnie uprzedza: "Jeśli mój Pasjans przypomni państwu Emigrantów to by się zgadzało". W charakterze szkicu sztuka powstała podczas studiów autora w Pradze (reżyseria filmowa) jako tekst ćwiczenia aktorskiego. Wydaje mi się, iż w tym właśnie kontekście należy ją oceniać. Czy współczesna dramaturgia polska potrafi powiedzieć coś nowego o problemach umęczonej, pełnej kompleksów jednostkowej egzystencji? Czy stać ją na jakąkolwiek analizę naszych grupowych losów? Czy może powstać o emigracji (ta wszakże się zmienia) lepszy dramat od tego, którym znokautował nas Mrożek?
Tytuł oryginalny
Bez różnicy?
Źródło:
Materiał nadesłany
Słowo Polskie Nr 272