02.03.2004 Wersja do druku

Bez erotyki życie nic niewarte

Z Magdaleną Cwenówną, aktorką Teatru Nowego w Warszawie rozmawia Andrzej Piątek.

Andrzej Piątek: - Uchodzi pani za aktorkę, która nie wstydzi się swojego ciała i chętnie je obnaża. Nie krępuje to pani? Magdalena Cwenówna: - Erotyka to jeden z najsilniejszych instynktów, bez którego życie nic nie jest warte. Moje ciało jest narzędziem, jak dla pianisty fortepian. Plasteliną, z której czasem udaje się coś ulepić. Ciało kolegi na scenie też jest dla mnie narzędziem do wyrażenia czegoś, czego oczekują od nas widzowie. - Jaką ma się przestrzeń do bycia sobą, gdy się jest aktorką i żoną wybitnego artysty, Adama Hanuszkiewicza, który w teatrze nie toleruje cienia demokracji? - Jedyny sposób, by się nie jeżyć, to wykonać to, czego oczekuje, i szybko dorobić sobie do tego własną ideę... Adam jak nikt, ma niezwykły słuch sceniczny. Nawet, jeżeli się ma wewnętrzne sprzeciwy, trzeba Adama słuchać, gdyż wiele można zyskać. Ktoś powiedział o nim: Człowiek - Teatr. Istotnie, strasznie jest trudno oddzielić teat

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bez erotyki życie nic niewarte

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowiny. Gazeta Codzienna nr 43 (oraz Express Bydgoski nr 90)

Autor:

Andrzej Piątek

Data:

02.03.2004