20.01.2012 Wersja do druku

Berlin. Teatr ucieka do sieci

Kampania promocyjna czy sztuka krytyczna? Niemiecki Maxim Gorki Theater startuje z facebookowymi adaptacjami spektakli, w których widzowie mogą wpływać na działania postaci z klasyki - pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej.

- Claudia, gdzie siedzisz? - nawołuje jeden z widzów kilka minut przed rozpoczęciem spektaklu. - W domu, na profilu mojego syna! - odpowiedź użytkownika Rafael wyskakuje natychmiast na facebookowej "ścianie". Na zdjęciu zamiast wyszykowanej do teatru "Claudii" widać nastolatka szalejącego wśród straganów świątecznego jarmarku. - Kiedyś to rodzice załatwiali dzieciom wstęp na przedstawienia - komentuje kolejny "widz". Claudia "lajkuje" komentarz. Rozmowa trwałaby dalej w najlepsze, gdyby nie interwencja administratora strony Theo von Taina. Publikuje na Facebooku kilkusekundowy filmik z widokiem kurtyny i dźwiękiem zwyczajowego "trzeciego dzwonka", po czym zażądał kategorycznie: "Cisza! Nie wystartujemy, póki sala się nie uspokoi". 10 osób "polubiło" to wezwanie, kilka dodało pod postem własne, niecierpliwe "psssss!!!", ktoś poskarżył się, że już przysypia z nudów. Po czym punktualnie o godz. 20, 9 stycznia 2012 r. rozpoczął się pierwszy w historii

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr ucieka do sieci

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

20.01.2012

Tematy w toku