Logo
23.08.1986 Wersja do druku

Beckett: zgęszczanie materii

TEN tryptyk - napisano w pro­gramie - został zaplanowany jako "forma uczczenia przez pol­ski teatr jubileuszu wielkiego irlandzkiego pisarza, laureata literac­kiej nagrody Nobla (1969)". Nie­ufnie czytamy zazwyczaj takie anonsy: kojarzą się z rocznicowym zadęciem i czysto urzędniczym odfajkowaniem uroczy­stości. A jednak tym razem slogan mówi prawdę: trzy inscenizacje w Studio są rzeczywiście pięknym hołdem składanym Samuelowi Beckettowi. Ba, skłonny jestem twier­dzić, że są największym hołdem zło­żonym jakiemukolwiek pisarzowi dramatycznemu, na jaki teatr polski w ostatnich sezonach było stać! Czyż bowiem znajdziemy inne przedsięwzięcie tak bezwzględnie skupione na odsłanianiu nie kończących się ta­jemnic inscenizowanych dzieł, po­szukujące form i środków ekspresji najdoskonalszych, najbardziej adek­watnych? Pomyśleć, że aby teatr nasz zmu­sić do podobnego wysiłku, niezbędny był człowiek w gruncie rzeczy z zewnątrz, outsider.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Beckett: zgęszczanie materii

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka Nr 34

Autor:

Jacek Sieradzki

Data:

23.08.1986

Realizacje repertuarowe