W kwietniu br. minęła 80 rocznica urodzin wielkiego pisarza, dramaturga, prozaika i eseisty Samuela Becketta. Irlandczyk z pochodzenia, żyjący w Anglii, piszący po francusku i angielsku został, jak pamiętamy, laureatem Nagrody Nobla w 1969 roku. Trzeba powiedzieć, że warszawski Teatr Studio przygotował się solidnie do uczczenia jubileuszu tego jednego z największych autorów teatralnych XX wieku. Uznawanego, nie bez racji, za kogoś, kto dramaturgię naszych czasów pchnął na nowe tory. W marcu ub. roku zrealizowano w Studiu pierwszy spektakl z całej, zaplanowanej z góry, serii krótkich utworów Becketta. Złożyły się nań: "Komedia" i "Ostatnia taśma Krappa", ten drugi utwór w genialnym, bez przesady, wykonaniu Tadeusza {#os#1012}Łomnickiego{/#}. W bieżącym roku zrealizowano dwa kolejne spektakle, składające się - pierwszy z "Nie ja", "Kroków" i "Kołysanki", drugi - z "Końcówki" oraz "Katastrofy". Wszystkie trzy części Becke
Tytuł oryginalny
Beckett w Teatrze Studio
Źródło:
Materiał nadesłany
Odrodzenie nr 24