Od dłuższego czasu trwa na Wybrzeżu dyskusja o potrzebie przedstawień dla dzieci i młodzieży. Jest truizmem, że jeżeli tej potrzeby dziecięcej widowni nie zaspokoimy, to z czasem będziemy mogli dyskutować, już nawet nie o kryzysie teatru, ale... kryzysie widowni.
Z tych nie zaprowadzonych do teatru małych dzieci wyrosnę uczniowie wymykający się chyłkiem po pierwszym akcie "Hamleta"; dorośli, którzy zapytani, czy chodzą do teatru odpowiadać będę: ,,Po co. przecież mam telewizor"... Zapotrzebowania na teatr dla dzieci i młodzieży nie wypełni działalność "Miniatury", stad każda inicjatywa scen "dorosłych" jest bardzo cenna. W tym sezonie pierwszy, który wystawił sztukę dla młodzieży: "Anię z Zielonego Wzgórza" był Teatr Dramatyczny w Gdyni. W ubiegłą nie dzielę w Teatrze Muzycznym odbyła się premiera Sceny Młodego Widza. Oby ten dobry przykład podziałał na Teatr "Wybrzeże". Czekamy niecierpliwie. Tym bardziej, że premierowe przedstawienie Sceny Młodego Widza - "Baśń o grających jabłkach" udowodniło, że rzecz dla dzieci możne zrealizować bez artystycznej taryfy ulgowej, Jako Król Pomidor występuje dawno nie oglądany, czołowy aktor tej sceny - Józef Korzeniowski. Mimika, precyzja wykonania, aktor