23.04.2018 Wersja do druku

Bartosz Szydłowski: Widzę, jak niektóre mechanizmy potrafią miażdżyć nasze poczynania

- Dla artystów tylko słabość jest naszą siłą. Słabość i szczerość. Tylko ignoranci myślą, że sztuka to plan, tabelki i prognozy... Tylko głupcy wierzą, że jak walną pięścią w stół to świat się zmieni pod ich dyktando - mówi Bartosz Szydłowski, reżyser i dyrektor artystyczny Łaźni Nowej w Krakowie, w rozmowie z Łukaszem Gazurem w Dzienniku Polskim.

Jesteś konformistą? - (chwila ciszy) Cały czas się zastanawiam. Jestem właśnie na takim etapie w swoim życiu, w którym wygaszono mój ideowy entuzjazm. Wiarę w moje dotychczasowe działania, które Łaźnię Nową doprowadziły do tego miejsca. Dziś czuję się w Krakowie coraz bardziej wyobcowany. Czuję, jak wytraciłem energię, którą miałem*. Czy to znaczy, że byłem konformistą wcześniej, kiedy zgodziłem się na pewną sytuację, w której mnie postawiono? A może konformistą się stałem? Może dopiero nim będę? Jestem na etapie zastanawiania się nad tym wszystkim. Stajemy się konformistami w momencie, w którym poddajemy się destrukcji wiary w to, co nas wewnętrznie buduje, kiedy oddajemy pole - z braku sił, zmęczenia materiału, kłód rzucanych pod nogi. Wtedy, gdy nasze wyzwania i marzenia stają się zakładnikami tzw. obiektywnej sytuacji. Przecież przestrzeń idei i walki o wolność to nieustanne zmaganie się z samym sobą. Zawsze myślałem o

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Widzę, jak niektóre mechanizmy potrafią miażdżyć nasze poczynania

Źródło:

Materiał własny

Dziennik Polski nr 93 - Kronika Krakowska

Autor:

Łukasz Gazur

Data:

23.04.2018

Realizacje repertuarowe