Logo
1.06.2010 Wersja do druku

Barokowa uczta w barze mlecznym

Jan Peszek jako majordomus, Maria Peszek w roli operowej divy plus wokaliści Capelli Cracoviensis. W programie barokowe madrygały Claudio Monteverdiego. Niby poważnie i klasycznie, tyle że wszyscy wystąpią w barze mlecznym... - rozmowa z Janem Tomaszem Adamusem w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Tomasz Handzlik: Monteverdi się w grobie przewraca. Jan Tomasz Adamus: Dlaczego? Bo zamierzacie jego słynne, traktowane z nabożną wręcz czcią madrygały śpiewać w barze mlecznym. - Już podczas pierwszych prób do tego projektu udało się wykazać, że istnieje pewien niesamowity związek pomiędzy madrygałami Monteverdiego a sytuacją socjologiczną w barze mlecznym. W barach czy wielu podobnych miejscach, gdzie ludzie przychodzą zjeść coś na szybko, sytuacja zwykle wygląda tak: zamawiają, siadają do stołu sami i podczas jedzenia w dużym skupieniu o czymś myślą, po czym wychodzą. W restauracjach czy pubach jest zupełnie inaczej. Tam ludzie spotykają się, żeby w miłym towarzystwie zjeść coś dobrego i porozmawiać. I tu jest pewne podobieństwo. Madrygały nie były pisane na stadiony, dla wielotysięcznej publiczności. To utwory do kameralnego muzykowania, które właśnie to skupienie, zatopienie w myślach, kameralność mają wpisane w naturę.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Monteverdi do kotleta

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 124/29.05

Autor:

Tomasz Handzlik

Data:

01.06.2010