25.04.2017 Wersja do druku

Bardzo sentymentalny musical

"Bulwar zachodzącego słońca" Andrew Lloyda Webbera w reż. Michała Znanieckiego w Teatrze Rozrywki w Chorzowie. Pisze Marta Odziomek w Gazecie Wyborczej - Katowice.

"Bulwar zachodzącego słońca" to spektakl jednej roli - roli Marii Meyer, która jako diwa ery kina niemego Norma Desmond niepodzielnie króluje na scenie niemal przez cały czas jego trwania. To spektakl, na zrealizowanie którego Teatr Rozrywki czekał od wielu lat. Wreszcie dyrekcji chorzowskiej sceny udało się nabyć do niego prawa i wystawić na licencji "non-replica", zobowiązującej do przestrzegania partytury i libretta. W zakresie choreografii, kostiumów, scenografii oraz reżyserii panuje w tym przypadku dowolność, którą Michał Znaniecki, zaproszony do wyreżyserowania tytułu, dobrze wykorzystał. W rezultacie powstał spektakl na miarę Teatru Rozrywki - widowiskowy, dobrze zagrany, zaśpiewany i odtańczony. I nieco zbyt sentymentalny. Ale od początku. Autorem muzyki do "Bulwaru zachodzącego słońca" jest Andrew Lloyd Webber, król musicali, który ma na swoim koncie również tak przebojowe tytuły, jak: "Evita", "Koty" czy "Upiór w operze". Powstał na k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bardzo sentymentalny musical

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Katowice nr 96

Autor:

Marta Odziomek

Data:

25.04.2017

Realizacje repertuarowe