13.02.2017 Wersja do druku

"Balladyna"

"Balladyna" Juliusza Słowackiego w reż. Agnieszki Olsten w Teatrze Muzycznym Capitol we Wrocławiu. Pisze Sabina Misakiewicz w magazynie Dzielnice Wrocławia.

Premiera "Balladyny" w reżyserii Agnieszki Olsten w Teatrze Muzycznym Capitol to przedziwny performans. Porywająca tytułowa rola Agnieszki Kwietniewskiej zasługuje na szczególne brawa - pisze Sabina Misakiewicz. Spektakl należy w całości do aktorki: Agnieszki Kwietniewskiej, o której reżyserka mówi, że jest "jej aktorką". Kwietniewska, na co dzień związana z Teatrem Polskim, tym sprzed ery Morawskiego, na capitolowskiej Scenie Ciśnień wystąpiła gościnnie. Propozycja Olsten jest nieoczywista. Odbiega od linearnej fabuły "Balladyny" Słowackiego na rzecz opowieści zlepionej z przemieszanych chronologicznie etiud. Dla mnie nie ma to wpływu na wysoki poziom spektaklu. Reżyserka zamyka bowiem na scenie kilkoro postaci w przedziwnej konstelacji, by ich używać. Jest Alina, która żyje, a nie żyje (Ewa Szlempo, po raz kolejny udowadnia, że coraz lepszą jest aktorką), Balladyna, zła do szpiku, jednakże budząca pozytywne konotacje. Jest "beztwarzy" Kirko

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Balladyna" [recenzja]

Źródło:

Materiał nadesłany

dzielnicewroclawia.pl

Autor:

Sabina Misakiewicz

Data:

13.02.2017

Realizacje repertuarowe